poniedziałek, 05 marca 2012
Wiosna 2011 - jeszcze z działki... rucola

W 2010 roku jeszcze z działką było wszystko w  porządku, zdążyłam z nowalijkami i mogłam cieszyć się codziennymi zbiorami rukoli...Tutaj sałatka z oliwą i rukolą, kasza gryczana raw (tylko namoczona na noc), duuużo koperku i ciut jogurtu naturalnego bałkańskiego...

 

 

 

 

2011 - pierwsze obiady RAW - moczona kasza gryczana

No więc wpadłam na to przez przypadek (nie myślałam o takim "dziwactwie" jak sam ruch RAW FOOD wtedy). Na razie byłam z siebie dumna, że nauczyłam się po co w ogóle namaczać strączki (aby pozbyć się wraz z wodą, która odlewamy szkodliwych związków zwanych fitynianami), i raz namoczyłam też z rozpędu kaszę gryczaną na noc. Rano wstawiłam ją odsączoną do lodówki, aby potem ugotować. Gdy wróciłam zapomniałam, że nie była gotowana, bo jak spróbowałam, to była zimna z lodówki, ale miękka i smaczna - więc po prostu podałam ją na obiad z sałatką i twarożkiem wiejskim. I tak nie otrułam się ;) surową kaszą, więc zaczęłam ja tak przygotowywać latem, no, bo po co ją gotować, jak jest smaczna, zdrowa i OK tylko namoczona? To nie jest strączek, które trzeba gotować, tak jak suszony groch, fasola itd...

 

 

 

piątek, 17 lutego 2012
Kasza gryczana z sosem barbecue

Tym razem została mi z wczoraj kasza gryczana. Zatem na obiadek była gryczanka, surówka z domowej roboty kapusty kiszonej, z jbałkiem, szalotką i oliwą oraz z dodatkiem przysmaku barbecue, jaki sprezentowała mi Przyjaciółka po przyjeździe z Anglii. Specjalny ze znaczekiem "for wegetarian" :)))

Gosiaku- pycha, rewelacyjnie pasuje do palonej kaszy gryczanej! Dziękuję!  

 

Tagi