czwartek, 23 lutego 2012
Drugie podejście do chleba na zakwasie - zakwas z lodówki

No więc... kończy mi się chlebek Litewski z automatu, zbliża się weekend- czas zebrać siły na kolejnego zakwasowca żytniego. Tym razem przygotuję to tak, jak trzeba. Metoda trójfazową opisaną przez Mirabbelkę m.in. na forum Cin-Cin. (dziękuję!) Dziś wyjęłam zakwas z lodówki, wygląda on tak:

 

 

 Jak widać rozwarstwił się na mączną zawiesinę i wodę. Wiem, nie wygląda to apetycznie, ale właśnie dlatego zamieszczam to zdjęcie, aby nie było wątpliwości - zakwas czasem "tak ma" i tak wygląda, gdy jest niedokarmiony, wprost z przechowywania w lodówce. Jest dość rzadki. Teraz zasilę, podkarmię go kilkoma łyżkami mąki i wody i zostawię na 1 dzień, przykrytego chusteczką, na blacie, aby się obudził - czyli by bakterie i dzikie drożdże zaczęły pracować. 

Potem zacznę już etap właściwy przygotowywania chleba tzn. Wezmę część z tego obudzonego  zakwasu, przeleję, do drugiego  słoja i dodam tam już część mąki i wody co utworzy początek  chleba, który będę piekła. Resztę zakwasu w głównym słoju wstawię z powrotem do lodówy. 

17:08, zou_woodwalker , piekarnia
Link Komentarze (2) »
Prosta fasolka po bretońsku

Fasolę typu jaś - namoczyc na 12 do 24 godzin. Ja miałam starą fasolę - kontynuuję "wyjadanie" zapasów, więc moczyłam ją długo... Kilka razy zmieniałam wodę.

   

Gotowałam około 4 godzin, z przerwą i na drugi dzien jeszcze z godzinę z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego. Dodałam potem puszkę pomidorów, czosnek, cebulkę, majeranek, oliwę, pieprz i sól. W sumie sól warto dać w połowie gotowania. Na koniec posypałam rozmarynem i no i oliwą. Jest to fasolka przyrządzona w wersji dla leniuchów.

  

Najlepsza byłaby z wolnowara albo poduszona w piekarniku :P 

 

Blog ze spisami wegańskich produktów

Buszując w sieci w poszukiwaniu zdjęć Biedronkowego napoju sojowego Golden Soya, natknęłam się na blog, w którym Autorki zamieszczają spisy sklepów i produktów (wraz z ich składem) wegańskich dostępnych w Polsce w popularnych sieciach sklepowych.  

Dziękuję i - zatem - polecam ten blog :) pt.: 

Smaczne i wegańskie klik

 

 

Domowa kapusta kiszona - dzień drugi i trzeci

 Po około 24 godzinach, kapustka zaczęła fermentować - widać to po bąbelkach. 

  

Po około 36 godzinach puściła już sok a przy odkręcaniu słoika słychać  pssst :). Można ją znów ciut ubić, jeśli w soku się podniosła przez noc. Zapach też już nie jest słodki, ale lekko fermentowany.

 

wtorek, 21 lutego 2012
Po kiszonym chce się słodkiego ! Krem czekoladowy

W Rossmanie, na dziale eko produktów dostępny jest za około 10-11 zł wegański krem czekoladowy z certyfikatem bio z czarnej 70 procentowej czekolady, z fair trade. Nie przypomina słodkich zaklejaczy buzi, ma głęboki, słodko-gorzki smak.

 

 Wspaniale smakował z domowym chlebkiem z mieszanki "Litewski".

 

 

Domowa kapusta kiszona - dzień pierwszy

Zdażyło się Wam kupić kapustę, której potem nie mieliście ochoty zjeść? Albo zaśmierdła w woreczku? Albo z dolanym octem? Albo zbyt słoną? Albo za dużo na raz i nie ma co z nią potem zrobić? 

Mnie się zdażyła każda z tych sytuacji. Powiedziałam - o nie..., koniec. Od czego mamy w Polsce piekną, ciężką, surową kapustę w każdym sklepie, przez całą zimę dostępną...? I oczywiście pomocne you tube? Znalazłam  prosty przepis, który wypróbowałam już jeden raz. Kapustka wyszła wyborna! Zatem polecam go serdecznie na youtube klik . 

A u mnie wyglądało to dziś tak a zajęło z 15 minut góra!

 

Kapusta kiszona domowa: 

Co będzie potrzebne: kapusta, sól, najlepiej z naturalnymi mikroelementami (ja dodałam himalajską), miska (najlepiej plastikowa), szatkownica (lepiej drewniana lub plastikowa), dwa słoiki, ubijak od moździerza lub inna ciężka końcówka do ubijania kapusty. Jak nie ma to można ubić rękoma.

Kapustkę poszatkować i delikatnie wkładać kilkakrotnie po pełnej garści do słoika, każdą włożoną garść w słoiku delikatnie oprószyć solą (tak jakby to miało być do smaku do zjedzenia teraz). 

   

Po wstępnym napełnieniu słoja, ubić zawartość rękoma lub tłuczkiem. (Dużo ubędzie). Dopełnić kolejnymi garściami jak poprzednio. Zostawić około 2-3 cm miejsca od wylotu na sok, który puści kapusta.

  

Średnia główka kapusty mieści się w dwu litrowych słoikach ... Na razie nie widać jeszcze soku ani bąbelków, kapusta tylko lekko zmiękła. Jeśli napchamy do bardzo wysoka, warto każdy ze słoików wstawić na spodeczek (jak na filmie), aby póxniej sok nie zalał stołu.... 

 

Może wygląda, że to dużo roboty, a kapusty mało - lecz gdy się ją wybiera ze słoika znów staje się objetościowo większa, bo przestaje być ubita. 

Dodatki - jeśli ktoś lubi może dodać do zszatkowanej kapusty w misce  nasiona kopru lub kminku, albo startą marchew - poprawiają one strawność ukiszonej kapusty, a także działają przeciw wiatropędnie. Tym razem jednak niczego nie dodałam.

Kapustka powinna być postawiona w temp. pokojowej, w nienasłonecznionym miejscu. Za około 5-6 dni, gdy będzie już ukiszona - można ją umieścić w lodówce, aby spowolnić proces fermentacji.  

Następne zdjęcia z fermentacji kapusty kiszonej - jutro. 

 

 

 

Nie marnuję - co zrobić z nieudanymi wypiekami na zakwasie i resztkami pieczywa

Cóż, na początku popełniami błędy w pieczeniu i zapewne zostanie nam troche "piętek" od chleba. Niektórzy lubią tylko świeży, ten pieczony w danym dniu. Zatem co zrobić z resztkami chleba? - Zbierać! Zbierać i suszyć. Potem... uprażyć w piekarniku, a następnie nastawić kwas chlebowy wg tego klik przepisu.

 

Na razie - zbieram. Gdy kwas zrobię po raz pierwszy - na pewno zrelacjonuję :) 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Tagi